W środę 08.04.2026 roku wysłuchaliśmy wykładu ks. dr Stanisława Puchały pt. „Święty z Libanu”.

   Święto zmartwychwstania obchodzimy przez całą oktawę (8 dni). Ta złożona rzeczywistość jest dotykalna tylko przez wiarę.
Uczniowie idący do Emaus bali się rzeczywistości i opuścili Jerozolimę. Byli zdołowani tym, że to czego się po Nim spodziewali kompletnie nie zaistniało (miał ich wyzwolić z niewoli Rzymu, ale umarł). Jezus świetnie nawiązuje z nimi dialog, pyta „Co się stało w tej Jerozolimie”?. Powiesili Go na krzyżu i pogrzebali. Trzeba mieć serce i wiarę, aby to zrozumieć. Poznali Chrystusa dopiero przy łamaniu chleba, kiedy zniknął.  „Czy nie pałało nam serce, gdy objaśniał nam pisma”?

    Święty Szarbel, Jusuf Makhlouf (1828-1898) to libański mnich maronicki i pustelnik.

Maronici to wspólnota chrześcijańska wywodząca się z Libanu i Syrii, która w całości uznaje zwierzchność papieża, zachowując własny obrządek liturgiczny. Jest to jeden z najstarszych (Armenia, jako pierwsze na świecie państwo, przyjęła chrześcijaństwo jako religię państwową w 301 roku) kościołów wschodnich założony wokół klasztoru św. Marcina w V wieku.

   Bejrut, stolica Libanu, zyskał miano „Paryża Bliskiego Wschodu”, dzięki silnym wpływom francuskim, kosmopolitycznej kulturze, europejskiej architekturze oraz roli centrum finansowo-turystycznego przed wojną domową (1975-1990). Obecnie jest to ironiczne nawiązanie do dawnej świetności w obliczu głębokiego kryzysu gospodarczego i wybuchu w porcie w 2020 r.

Władze w Libanie (system polityczny).

   Prezydent musi być chrześcijaninem maronitą, premier sunnitą, a przewodniczący parlamentu szyitą. Istotną rolę polityczną i militarną odgrywa szyicki Hezbollah (nowy rząd stara się   ograniczać jego działania militarne).

Przy wjeździe do Bejrutu zauważymy dużą figurę Matki Boskiej. Jadąc dalej widzimy na wzgórzu olbrzymi krzyż. Liban był wzorem współdziałania i tolerancji.

   Jusuf w wieku 23 lat wstąpił do klasztoru św. Marona w miejscowości Annaja, gdzie otrzymał zakonne imię Szarbel. Po odbyciu studiów teologicznych i otrzymaniu święceń kapłańskich w 1859 wrócił do klasztoru, gdzie przebywał do 1875 roku. W tym roku przeniósł się do znajdującej się

w pobliżu pustelni, gdzie spędził ostatnie 23 lata swojego życia. Jadł skromny posiłek tylko raz dziennie o godzinie 14. Spał maksymalnie 5 godzin.

Po pogrzebie ojca Szarbela, nad jego grobem pojawiała się, jasna poświata, utrzymująca się przez wiele tygodni. Do grobu pustelnika zaczęły przychodzić co noc rzesze wiernych i ciekawskich.  Gdy po kilku miesiącach władze klasztoru dokonały ekshumacji pochówku, okazało się, że ciało ojca Szarbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność oraz wydzielało ciecz określaną przez świadków jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu, zwłoki ułożone w drewnianej trumnie umieszczono w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia, z ciała zmarłego dalej sączyła się substancja, która została uznana za relikwię.

W 1927 roku mumia zakonnika została drobiazgowo przebadana przez komisję kościelną, na czele której stali dwaj lekarze z z Francuskiego Instytutu Medycyny w Bejrucie. Mumię złożono do metalowej trumny, którą zamurowano w grobowcu w niszy klasztornej.

W 1950 roku pielgrzymi odkryli, że z kamiennego grobowca znowu zaczęła się sączyć lepka ciecz. 22 kwietnia 1950 r. Komisja kościelna otworzyła trumnę i odkryła, że ciało ojca jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej. Znaleziono także dobrze zachowany humerał, na którym była odciśnięta twarz zmarłego. W 1976 roku postulator ponownie był świadkiem otwarcia grobu. Tym razem ciało było całkowicie rozłożone, pozostał tylko szkielet.

Dokumenty o znakach, cudownych uzdrowieniach przechowywane są w Bejrucie.

W 1977 roku papież Paweł VI kanonizował ojca Szarbela.

Grób świętego w grudniu 2025 r. odwiedził papież Leon XIV w czasie swojej pielgrzymki do Turcji i  Libanu.

Pewna kobieta była chora, bardzo słaba. W nocy miała sen, że do jej łóżka podeszli dwaj lekarze. Jednym z nich był ojciec Szarbel. Była przez nich operowana. Badano nici, którymi została zszyta.

Włosy z tych  nici miały genotyp ojca Szarbela.

Raymond Nader maronita, inżynier elektromechanik i fizyk jądrowy, ojciec trójki dzieci doświadczył widzeń św. Szarbela. Po śmierci świętego miał wiele pytań dotyczących życia, śmierci i wiary. W 1994 r. poszedł do klasztoru, gdzie Szarbel rozmawiał z Bogiem. Podczas czytania Pisma Świętego przy zapalonych świecach, nagle poczuł bardzo ciepły porywisty wiatr (świece nie zgasły). Czuł, że ktoś jest koło niego i bezgłośnie zaczął z nim rozmowę. Gdy pytałem, kim jesteś usłyszałem „Ja jestem”. Trwało to kilka godzin. Gdy wracał do samochodu zaczął odczuwać silne pieczenie na lewym ramieniu. Gdy podwinął rękaw koszuli, zobaczył pięć palców. Nie czuł bólu, tylko ciepło. Widziałem wodę i krew opowiadał Nader. Ta noc zmieniła całe jego życie. Rozpoczął pracę w katolickiej telewizji w Libanie. Za zgodą przełożonych Kościoła, zaczął głosić orędzia św. Szarbela, których regularnie doświadczał. Na jego ręce regularnie pojawia się ślad 5 palców (po 5 dniach znikał), ten sam, który pojawił się 30 lat temu. To zdarzyło się już 55 razy (zwykle 2 razy w roku). To są przesłania od św. Szarbela. Pierwsze zostało zaakceptowane i zatwierdzone. Następne, do dziesiątego zatwierdzał patriarcha maronicki. Kolejne już nie muszą być zatwierdzane i ogłasza je Raymond Nader..

Mistyczne doświadczenia są bardzo trudne do opisania, a jeszcze trudniejsze do zrozumienia.

W Nowym Sączu wydano książkę  Raymonda Nadera „Św. Szarbel. Przesłanie dla świata”. Książka zawiera oprócz przesłań obszerną  rozmowę prof. Aleksandra Bańki z Raymondem Naderem.

Podróżuje po całym świecie, dając świadectwo wiary i przekazując orędzia św. Szarbela.

Raymond Nader odwiedził Polskę już kilka razy.

Przesłania koncentrują się na wezwaniu do powrotu do chrześcijańskich korzeni, miłości Boga i bliźniego. Św. Szarbel wzywa do odnowy wiary, powrotu do duchowości opartej na Ewangelii i naśladowaniu Chrystusa w codziennym życiu.. Przekazy te mają formę duchowego wsparcia, nawołując do modlitwy, pokory i zaufania Bogu w trudnych czasach.

Osiągniesz cel dla którego Bóg cię stworzył. Tylko Chrystus może uwolnić cię od ciężarów, które cię przytłaczają. Niektórzy ludzie przechwalają się kajdanami, które ich krępują. Przecież nawet  kajdany ze złota to ograniczenie dla nas i lepiej się ich pozbyć.

Jeżeli w przesłaniu znajdowały się elementy o charakterze historyczno-politycznym, to tych fragmentów Nader nie może publikować. Musi się ograniczać do przesłań duchowych.

Ludzie chętnie karmią się sensacjami, nie mają ochoty, ani czasu, aby pogłębiać wiarę. Sensacje nie są najważniejsze i nie powinniśmy się nimi fascynować.

Notatkę z wykładu przygotował: Henryk Duda
źródło zdjęcia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Szarbel_Makhlouf#/media/Plik:Charbel.jpg