Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła

Mili Państwo.

Usłyszeliśmy dziś, żeby tak rzec, taki trochę feministyczny fragment Ewangelii. Jesteśmy świadkami uzdrowienia dwóch kobiet: dorastającej córki Jaira i dojrzałej już kobiety.

Ta druga, gdy wszystkie zabiegi okazały się nieskuteczne, zawiódł rozsądek, własne siły, gdy zawiedli inni, jak pomyślała, tak zrobiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

Wystarczył dotyk, żeby ustał jej krwotok i poczuła, że jest uzdrowiona. Wydaje się, że wiara tej kobiety była tak trochę wymieszana z zabobonami. I tak często dzieje się  iw naszym życiu. Nasza wiara też nie zawsze jest czysta, często z domieszkę własnych wierzeń, nawet zabobonów. Mieszamy sakramenty z sakramentaliami. Ważniejsza bywa święconka od Rezurekcji i szczypta popiołu od postu. Nie rzadko traktujemy Pana Boga dość magicznie.

Nawet jeśli ta nasza wiara, jest o wiele mniejsza niż to ziarnko gorczycy, to może okazać się zupełnie wystarczająca.

W obu sytuacjach kluczowy jest dotyk, podanie ręki. To chyba najważniejsze i najprawdziwsze nośniki kontaktu między nami.

Dotyk i podana ręka, to jakby jedne z ważniejszych naszych luster. Jeden dotyk, jedno podanie ręki może dużo powiedzieć tak o nas, jak i o adresacie dotyku i podanej ręki. Za pomocą jednego gestu możemy rozpocząć jasną i przyjazną relację z bliźnim i przekazać mu to, co czadem trudno wyrazić słowami.

Myślę, że ostatni czas naznaczony pandemicznym ograniczeniem wręcz wykluczeniem dotyku i podania ręki z naszych relacji uświadomił nam, jak ważne To są gesty.

To zatęsknienie za dotykiem i podaną ręką jest szansą na ich oczyszczenie. Żebyśmy nie musieli ostrzegać się przed złym dotykiem, a ręce były gotowe do podania, a  nie zaciśnięte do wygrażania.

Vladimir Nabocov pytał: czy to nie dziwne, że zmysł dotyku, tak nieskończenie mniej ceniony przez ludzi od wzroku, staje się w krytycznych momentach naszym głównym, jeżeli nie jedynym, kluczem do rzeczywistości? Może więc warto, a nawet należy odświeżyć, a może wręcz odbudować w naszych relacjach znaczenie dotyku i podanej ręki.

Felieton dla TVP3 Katowice – 27.06.21 – (Mt 5,21-43 lub Mk 5,21-24.35b)