Home » Bez kategorii » Europejskie społeczeństwo wielokulturowe. Mity i rzeczywistość

Europejskie społeczeństwo wielokulturowe. Mity i rzeczywistość

W środę 06.02.2019 r. wykład pt. „Europejskie społeczeństwo wielokulturowe. Mity i rzeczywistość”
przedstawił pan dr Marcin Gacek, pracownik Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Na początku wykładowca stwierdził, że  to raczej przygoda intelektualna a nie wykład.
Proces poznania międzykulturowego porównuje się do poznania domu.
Rozróżniamy kilka poziomów poznania kultury.
1) Fasada
rytuały, komunikacja pozawerbalna – dotyczy wszystkich ludzkich zachowań postaw innych niż słowa, które komunikują wiadomości i posiadają wspólne społeczne znaczenie .
Obejmuje: wygląd fizyczny, ruch ciała, gesty, wyraz twarzy,ruch oczu, dotyk oraz sposób wykorzystania czasu
w komunikowaniu się.
Jesteśmy gdzieś raz i zaraz oceniamy obcą kulturę – po fasadzie, bo wiedzy nie mamy.  Stosujemy klisze (stereotypy), chociaż jednocześnie nie lubimy gdy cudzoziemcy nas oceniają w ten sposób.
2) Korytarz – to lepszy sposób na poznanie kultury.
Jesteśmy w danym miejscu kilka razy i nieco dłużej. Poznajemy religię, szerzej system aksjonormatywny (zespół powiązanych norm społecznych i wartości dotyczących przejawów życia społecznego, charakterystyczny dla danej kultury, regulujący życie społeczeństwa i jednostki).
3) Salon to trzeci stopień poznania. Jesteśmy gdzieś kilkadziesiąt razy (kilka lat). W takim czasie poznamy dokładne zwyczaje religijne, zachowania w domu, zachowania intymne  w ograniczonym stopniu.
4) Sypialnia to najwyższy stopień poznania. Jesteśmy gdzieś 20 lat lub dłużej.
Poznajemy problemy społeczne, lęki, patologie zalety i osiągnięcia miejscowej społeczności.
Okazuje się, że im lepiej znamy obcą kulturę, tym bardziej się nam ona podoba.
Jakie zatem są przeszkody w poznaniu międzykulturowym?
1) Brak czasu- nie jesteśmy w stanie na czwartym poziomie poznać kilka kultur bo życia nam zabraknie.
2) Podział swój- obcy ( na początku jest niezbędny, ale w dłuższym czasie gdy chcemy poznać obcych, przeszkadza)
3) Stereotyp (normy społeczno kulturowe). Francuz to „żabojad”, Niemiec to „szkop”,
dziecko ucieka od obcego, który chce mu dać cukierka itp. Stereotyp na dłuższą metę prowadzi do niepotrzebnych uproszczeń (przeszkadza).
Imperia były budowane na asymilacji imigrantów. Tu pojawia się słowo „tolerancja”.
Tolerancja to poszanowanie odmienności kulturowej (poglądów, wierzeń, upodobań różniących się od własnych)
lub nawet traktowanie jej (po akceptacji) jako wartości wzbogacającej repertuar sposobów życia. Tolerancja kończy się tam, gdzie ktoś nie jest tolerancyjny wobec mnie, chociaż ja jestem tolerancyjny wobec niego.Obowiązuje wzajemny szacunek. Jeżeli ktoś łamie zasady to powinien wrócić do siebie.
Jako dobry przykład społeczeństwa wielokulturowego podano miasto Evry (52 tys.) we Francji
(niedaleko Paryża). Ponad 25% mieszkańców to imigranci. Obok siebie istnieją:
– katolicka katedra Zmartwychwstania Pańskiego i św. Korbiniana (1995r.)
– Wielki Meczet (1994 r.)
– Wielka Pagoda Khan-Anh wspólnoty buddyjskiej (2010 r.).
Evry wzorowało się na angielskim mieście Tottenham – różnorodność to wartość.
W tej samej Francji mamy niekorzystny przykład – Marsylia. Początkowo wszystko szło dobrze. Wpompowano tam duże pieniądze, gdy Marsylia została w 2013 r. Europejską Stolicą Kultury. W Marsylii już ok. 35% stanowią wyznawcy islamu. Patrząc na trendy demograficzne już wkrótce zostanie miastem, w którym islam będzie religią dominującą.
To porażka integracji.
Niektórzy twierdzą,że w herbie miasta powinien znaleźć się kałasznikow. Do niektórych miejsc policja przyjeżdża tylko zwartymi oddziałami. Najgorsze że do końca nie zdiagnozowano przyczyn tej porażki.
W Szwecji społeczeństwo otwarte przechodzi w integracyjne, ale nawet tam trudno mówić o pełnym sukcesie.
W Niemczech kanclerz Angela Merkel otwarła drzwi dla emigrantów – za szeroko. Mimo wielu osiągnięć pani kanclerz może przejść do historii z powodu tego błędu.
W naszych polskich warunkach Gdańsk to wzorcowe miasto wielokulturowe (Polacy, Kaszubi, Niemcy – należy podkreślać to co łączy a nie to co dzieli).
Imigranci z Afryki (nie tylko)na pewno będą dużym strumieniem napływać do Europy.
Przed Unią Europejską jest bardzo poważny problem do rozwiązania.
Pan dr Marcin Gacek nie natchnął optymizmem słuchaczy UTW (którzy z przyjemnością wysłuchali wykładu) , jeżeli chodzi o politykę imigracyjną Unii Europejskiej i naszego kraju.
Opracował: Henryk Duda